Nowe spojrzenie na Home Office

Gdybym miał dziesięciocentówkę za każdym razem, w ciągu ostatnich dwóch lat, ktoś poprosił mnie o radę na temat pracy w domu … cóż, nie musiałbym już pracować w domu, bo mam pole to pytanie dużo .

I to jest sprawiedliwe! W końcu od 2007 roku pracuję zdalnie, w pełnym wymiarze godzin, bez przerwy, dla niezliczonych klientów (w tym dla FBG). Nauczyłam się czegoś lub dwóch … a może nawet dwudziestu rzeczy.

Jedną z najważniejszych rzeczy, jakich się nauczyłam, jest to, że nie lubię siedzieć przez cały dzień. Ale nie lubię też stać przez cały dzień. Nazwijcie mnie Goldilocks. Zasadniczo lubię się ruszać, kiedy tylko mogę, co oznacza, że zazwyczaj, jeśli rozmawiam przez telefon, to generalnie kręcę się po domu.

A przynajmniej tak było… dopóki wszyscy nie zaczęli używać Zoomu i nagle, zamiast znaleźć sobie kilka minut na rozprostowanie nóg podczas rozmowy, zostałem jeszcze mocniej przykuty do biurka. Pewnie, że mogłam przejść z pozycji siedzącej do stojącej i oczywiście staram się robić regularne przerwy na rozciąganie, ale mimo to moje ciało pragnęło ruchu.

A najnowszy dodatek do mojego domowego biura zapewnia mi właśnie taką możliwość.

Pod koniec grudnia otrzymałam do recenzji rowerek biurkowy FlexiSpot All-in-One (z pulpitem) (nie sponsorowany! Chociaż jestem wdzięczna za możliwość sprawdzenia go!), i chociaż byłam podekscytowana możliwością wypróbowania go, byłam też trochę zdenerwowana. Mój mąż, który dzieli ze mną biuro, nie był zachwycony dodaniem kolejnego mebla do przestrzeni. I chociaż wiedziałam, że spodoba mi się możliwość poruszania ciałem bez odrywania się od ekranu, nie byłam pewna, jak dużej koordynacji wymagałoby pisanie na klawiaturze podczas pedałowania. Hej, już kiedyś spadłem z roweru stacjonarnego, i to bez próby wykonywania jakichkolwiek zadań umysłowych w trakcie kręcenia się, wiecie?

Na szczęście, obie te obawy zostały rozwiane już na samym początku. Rower zajmuje mniej miejsca, niż sobie wyobrażaliśmy, a kiedy skończę codzienne kilometry, odkładam go na bok biurka, gdzie jest całkiem zgrabnie schowany.

A jeśli chodzi o pisanie na klawiaturze, moja nauczycielka z liceum, panna B., byłaby dumna. (Wiem, wiem, klasa keyboardu przedstawia mnie jako kobietę w pewnym wieku. Nie przeszkadza mi to! Wiek średni jest super!) Moje pisanie na klawiaturze nie jest tak szybkie jak na siedząco lub stojąco, ale nadal jest stabilne – i dokładne. Zauważyłam, że wolę siedzieć lub stać, kiedy pracuję nad historią, która wymaga naprawdę głębokiego, kreatywnego myślenia. Mimo to, w przypadku łatwiejszych i prostszych zadań, takich jak odpowiadanie na e-maile czy czytanie, mogę pokonać wiele teoretycznych dróg, jednocześnie dotrzymując terminów!

Więc ile tak naprawdę jeżdżę na rowerze? Staram się zaczynać powoli, by nie nabawić się żadnych kontuzji (i by zmniejszyć prawdopodobieństwo, że będzie to wyglądało na ciężką pracę, co może stłumić mój entuzjazm), a mimo to w ciągu stycznia przejechałem ponad 200 mil! Przebiegnięcie 10-15 mil dziennie w każdy dzień roboczy to pestka; nawet w naprawdę spokojnym tempie udaje się to osiągnąć w ciągu godziny lub czegoś takiego. Staram się nieco zróżnicować opór i choć nie zwracam zbytniej uwagi na prędkość, to raz na jakiś czas, przed przerwą, robię krótki sprint, by podnieść tętno lub pokonać kolejny kamień milowy.

Jedna uwaga: rower śledzi przebieg podróży i całkowity przebieg, czas, prędkość, obroty na minutę i kalorie na własnym wyświetlaczu, a nie na ekranie.

sparować z aplikacją, zegarkiem czy czymkolwiek innym. Osobiście, to jest pro w mojej książce – mam wystarczająco dużo rzeczy, które są połączone do śledzenia, a jeśli chcę użyć roweru do legalnego treningu, który chcę pokazać na Strava, uruchomię go ręcznie na moim zegarku, wiesz? Ale, dla moich ambitnych liczników kroków, powinieneś wiedzieć, że mój zegarek nie liczy automatycznie mojego spinningu jako żadnych kroków. Nie przeszkadza mi to, ale zdaję sobie sprawę, że niektórzy ludzie czują się silniejsi o przechwytywanie tych danych.

Inną rzeczą, która jest tak fajna w tym konkretnym rowerze z dołączonym pulpitem jest to, że łatwo go przetoczyć w dowolne miejsce w moim domu. Do większości zadań nadal lubię ustawiać się w moim biurze z moimi dwoma monitorami, ergonomiczną klawiaturą i wszystkimi materiałami referencyjnymi w pobliżu. (Pisząc to, zaczynam sobie uświadamiać, że jestem trochę wybredny. Hmm.) Ale, hej, kto nie lubi od czasu do czasu czegoś zmienić? Przeniosłem mój rower stacjonarny do salonu, aby pracować na laptopie z nieco innym widokiem, i pozwólcie, że wam powiem, że to zdecydowanie lepsze niż praca z pozycji pochylonej na kanapie.

Chociaż nie używałem roweru stacjonarnego FlexiSpot do poważnych treningów, kilka razy zdarzyło mi się trochę spocić – i zdaję sobie sprawę, że latem może to stanowić większy problem (zwłaszcza na Florydzie). Na szczęście większość osób, z którymi spotykam się za pośrednictwem wideo, nie ma problemu z tym, że wyglądam na nieco rozczochranego; jeśli w ogóle, to doprowadziło to do tego, że pytają o moje doświadczenia z rowerem stacjonarnym! Niemniej jednak, jeśli jesteś osobą, która musi wyglądać w ciągu dnia na profesjonalistę, być może będziesz musiał zaplanować korzystanie z roweru stacjonarnego w okolicach ważnych spotkań, więc pamiętaj o tym, jeśli rozważasz taką modernizację.

Poważnie, myślałem, że to będzie całkiem fajne, ale to absolutnie rozwaliło moje oczekiwania. W dni, kiedy dobrze z niego korzystam (co w tym momencie jest większością dni pracy), mój nastrój jest lepszy, a ponieważ moje ciało ma tendencję do odczuwania poprawy przy stałym, delikatnym ruchu, to nawet pomogło mi z niektórymi bólami kolan i pleców (chociaż to specyficzne dla mojego doświadczenia z zapaleniem kości i kręgosłupa – nie sugeruję, że jest to lekarstwo na problemy innych!) Mogłem się martwić o to, w jaki sposób wprowadzę to w moje dni i czy będę się tego trzymał, ale teraz bardziej martwię się o to, co bym zrobił, gdyby mi to odebrano.

Masz pytania? Chcesz się podzielić tym, jak Ty udoskonaliłeś swoje domowe biuro? Posłuchajmy tego! -Kristen


Czytaj dalej: https://fitbottomedgirls.com/2022/02/a-new-spin-on-the-home-office/